Minął trzeci rok funkcjonowania systemu Gliwicki Rower Miejski. W raz z jego końcem w dniu 30.11.2019 wygasła również umowa zawarta przez Miasto Gliwice z firmą Nextbike. Podsumujmy zatem nie tylko ostatni rok, ale i całe 3 lata działalności operatora w Gliwicach.
Trzy sezony GRM

W marcu 2017 roku udostępniono mieszkańcom Gliwic 100 rowerów publicznych ulokowanych w 10 stacjach. Rok później system powiększono o 5 stacji i 50 rowerów. Z kolei w 2019 roku zdecydowano o przeniesieniu dwóch stacji cieszących się najmniejszym zainteresowaniem mieszkańców (Łabędy, os. Obrońców Pokoju). Ulokowano je bliżej centrum miasta – przy Placu Mickiewicza i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Kościuszki.
Ze wszystkich trzech sezonów najintensywniejszy był rok 2018 – wówczas rowery wypożyczono 93 680 razy, czyli 341 razy dziennie (zobacz podsumowanie 2018 r.). W 2019 roku łączna liczba wypożyczeń była o około 10% mniejsza i wyniosła 84 804 – średnio 308 wypożyczeń dziennie. Najsłabszy był pierwszy sezon GRM – 62 482 wypożyczenia, czyli 241 dziennie (zobacz podsumowanie 2017 r.).
Rekordowy czerwiec
W 2019 roku rowery najchętniej wypożyczano w czerwcu – 14 157 razy, co stanowi 17% wszystkich wypożyczeń w całym sezonie. Drugim najpopularniejszym miesiącem był kwiecień (11 702), a tuż za nim maj (11 673). Pięciocyfrową liczbę wypożyczeń odnotowano jeszcze w lipcu (10 098), natomiast zdecydowanie najsłabszym miesiącem był listopad – zaledwie 4 465 wypożyczeń.
Jak wcześniej wspomniano, średnio dziennie rowery wypożyczano 308 razy. Wartość tę zawyżały statystyki od kwietnia do sierpnia, natomiast w marcu i od jesieni średnia dzienna była niższa.


Trzy stacje niezmiennie najpopularniejsze

Właściwie od początku funkcjonowania roweru publicznego na podium znalazły się stacje na kampusie Politechniki Śląskiej, przy dworcu kolejowym oraz na Placu Inwalidów. W 2019 roku z tych trzech stacji łącznie dokonano prawie 45% wszystkich wypożyczeń!
Od 29 marca zlikwidowano stację w Łabędach i na osiedlu Obrońców Pokoju z uwagi na ich nikłe wykorzystanie. Faktycznie, z danych wynika, że przez 28 dni sezonu rowery przy ulicy Przyszowskiej wypożyczano zaledwie raz dziennie, a przy szkole na Obrońców – dwa razy.
Nowe stacje uruchomiono w zamian za to przy głównej siedzibie Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz przy ulicy Siemińskiego. W tych lokalizacjach rowery wypożyczano średnio 14 i 19 razy dziennie, co jest wynikiem nieporównywalnie lepszym od starych miejsc. Zagęszczenie stacji w centrum miasta pozwoliło zatem nieco spopularyzować system.

Zobrazowanie średniej liczby dziennych wypożyczeń na mapie pozwala kolejny raz potwierdzić tezę, że rower miejski służy przede wszystkim do krótkich przemieszczeń w centrum miasta, dzięki większej gęstości stacji zlokalizowanych przy istotnych generatorach ruchu.
Miesięczne wyniki dla każdej stacji zamieściliśmy na kolejnym wykresie (najedź kursorem na punkt lub stację w legendzie, aby odczytać szczegółowe dane).
Piątki to rekordowe dni w systemie

Piątek, 26.04.2019 to dzień, w którym rowery miejskie wypożyczono najwięcej razy w całym sezonie, a dokładniej 696 razy. Również w piątek, tylko że 1 listopada, padł drugi rekord – najmniejsza liczba wypożyczeń w ciągu dnia – było to zaledwie 42 razy. Na kolejnym wykresie zaznaczyliśmy rekordowe dni w każdym miesiącu – zarówno te z maksymalną, jak i minimalną liczbą wypożyczeń, a także średnią dzienną dla całego systemu w 2019 roku dla porównania.
Czy nasz system to faktycznie 150 rowerów?
Od 18 kwietnia stale monitorowaliśmy liczbę rowerów dostępnych w systemie GRM – dzięki skryptowi pobieraliśmy dane ze strony gliwickirower.pl co 15 minut przez całą dobę. Na kolejnym wykresie przedstawiliśmy maksymalną dostępną w stacjach liczbę rowerów w danej dobie. Zauważcie, że w październiku i listopadzie dostępnych było zadziwiająco mało rowerów, a jednocześnie wystąpiło dużo mniej wypożyczeń niż w innych miesiącach. Można postawić pytanie czy wyraźnie niższa liczba wypożyczeń nie wynika może z faktu, że samych rowerów było w stacjach mniej? Zdecydowanie natomiast widać, że operator nie zapełnił ustalonej z miastem liczby pojazdów pod koniec obowiązywania umowy.

Zastanawiacie się pewnie skąd nadwyżki rowerów w sierpniu i wrześniu – można zgadywać, że to rowery z innych systemów w naszej metropolii. Na taki zabieg pozwalała zgoda zawarta między miastami, w których działa Nextbike – porozumienie metropolitalne zostało zawarte w czerwcu 2019 roku.
Wnioski po trzech sezonach funkcjonowania GRM
Niezaprzeczalnie rower miejski ma sens wówczas, gdy stacje ulokowane są gęsto i blisko miejsc, w których mieszka i do których udaje się stosunkowo dużo osób. Wyraźnie wskazują na to dane z funkcjonowania GRM w poszczególnych latach.
Dużą siłą napędową roweru miejskiego w Gliwicach są studenci dojeżdżający na trasie dworzec kolejowy – Politechnika Śląska. Wyraźnie widać, kiedy trwa rok akademicki, a kiedy wypoczywają.
Jesienią popularność roweru miejskiego wyraźnie zmalała. Podejrzewamy, że mogło się na to złożyć kilka czynników. Po pierwsze niższa dostępność rowerów w systemie, po drugie gorszy ich stan techniczny. Innym wyjaśnieniem dla niskiego zainteresowania rowerami publicznymi jesienią mogłoby być wdrożenie alternatywnych form transportu w Gliwicach – hulajnóg i skuterów elektrycznych oraz AutoHopa. Gliwiczanie otrzymują coraz to więcej konkurujących ze sobą, a jednocześnie komplementarnych systemów transportowych. Sektor prywatny ma tu najwyraźniej duże pole do popisu.
Z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój roweru publicznego w Gliwicach. Powinien on odbywać się promieniście od centrum – na skrajne dzielnice jeszcze przyjdzie czas, gdy system zawrze więcej niż kilkanaście stacji.